Drożdże pokruszyć, zalać letnim mlekiem, wsypać cukier, i wlać roztopioną margarynę, wymieszać (ja niestety nie mam robota z hakiem do ciast twardych, ale wyrabiam wszystko zwykłym mikserem z łopatkami, co wyglądają jak francuskie loki)
Dodaję pozostałe składniki (jajka, mąkę, szczyptę soli, rodzynki) i mieszam mikserem ze dwie minutki.
Wykładam ciasto do dwóch keksówek (masa powinna mieć konsystencję bardzo gęstej śmietany) i odstawiam na godzinę w ciepłe miejsce.
Jak wyrośnie wstawiam do rozgrzanego do 180 stopni i piec ok. 40 minut, aż ciasto będzie złote.
(Mi drożdżak się trochę spalił, patrz zdjęcia, ale i tak był pyszny)